To się nie może udać – pomyśleliśmy wysiadając 11 marca na lotnisku w Maladze. Przywitał nas zapach wiosny, + 25 st. C i bezchmurne niebo, do których zupełnie nie pasowaliśmy z naszymi nartami i deskami.

serfaus12

Na dźwięk tej nazwy miłośnikom narciarstwa szybciej bije serce. To tu znajduje się najbardziej stroma trasa na której ścigają się najlepsi alpejczycy świata. Ale wymagających nartostrad jest tu tyle, że tygodniowe zimowe wakacje nawet dla ambitnych miłośników białego szaleństwa nie będą nudne.

Nauders na pograniczu austriacko – włosko – szwajcarskim na przełęczy Reschen to nie tylko tereny narciarskie oferujące ponad 200 km tras po dwóch stronach granicy austriacko – włoskiej. To również wyjątkowa atmosfera zagubionego na rubieżach miasteczka na antycznym szlaku Via Claudia Augusta, gdzie czas płynie leniwie.

Rokytnice nad Izerą to jedno z ciekawszych miejsc na narty w Czechach. 13,5 km tras o południowej ekspozycji, cudne widoki na Góry Izerskie i coraz rzadziej spotykany klimat karkonoskiej osady, gdzie jeszcze nie dotarła narciarska komercja w postaci wielkich hoteli i apartamentowców wdzierających się na stoki.

Przemierzając centrum miejscowości można poczuć się jak na zakopiańskich Krupówkach: mnóstwo barów, restauracji, sklepów, nart opartych o ściany i stojaki, muzyka i wznoszone od wczesnego popołudnia toasty. Ma się wrażenie, że bezlik stoków narciarskich, otaczających ten nieco tylko młodszy od Alpe d’Huez narciarski resort, widać jak na dłoni. Nic bardziej mylnego.

We Wrocławiu jest inaczej, niż w większości miast położonych nad rzeką – nie ma wyraźnego podziału na miasto prawobrzeżne i lewobrzeżne. Odra oblewa miasto dwiema odnogami, do tego trzeba dodać kanały.

Aletsch Arena, w porównaniu do Jungfrau Top Ski, sąsiadującego po drugiej stronie najdłuższego w Europie lodowca, to ośrodek wręcz kameralny. Ale to tu ciągną pielgrzymki Szwajcarów na narty a kościółek w Bettmeralp to jeden z najchętniej fotografowanych obiektów w ty kraju. Jest zatem nie tylko malowniczo, ale i świetnie pod względem narciarskim.

300 słonecznych dni w roku, najdłuższa czarna trasa na świecie o długości aż 16 km, dwa lodowce 240 km nartostrad i świetne centrum sportowe, do wykorzystania po lub zamiast nart. Zielone zbocza, gdzie jeszcze na początku XX wieku wypasano owce i bydło, przekształcono w jedną z ciekawszych stacji narciarskich w Alpach.

Po głównych drogach, dróżkach leśnych, ścieżkach rowerowych, uliczkami miasteczek przemykają dziesiątki, setki rowerzystów. Od rana do późnego popołudnia region Mikulova, Lednic i Valtic na Południowych Morawach wydaje się zdobyty przez rowerzystów.

Strona 1 z 4