Wasze Podróże
W Centrum Dziedzictwa Szkła W Centrum Dziedzictwa Szkła Marzena Markowska

Krosno – miasto nie tylko szkła

Jedno z najważniejszych kulturalnych, historycznych i przemysłowych centrów Podkarpacia turystycznie słynie ze swej największej atrakcji – nowocześnie urządzonego Centrum Dziedzictwa Szkła. Samo miasto i jego okolice to jednak o wiele więcej niż samo – choć najwyższej jakości – szkło.

Krosno ma wszystko, czego potrzeba, by stać się turystycznym przebojem na masową skalę. Ciekawa historia, która inspirowała najsłynniejszych polskich artystów, urokliwe piękno sennego galicyjskiego miasteczka, wspaniałe zabytki ocalałe mimo wojny, niebanalne atrakcje związane z przemysłową historią regionu, bogatą kuchnię i atrakcyjną bazę noclegową. Zwiedzać warto nie tylko samo miasto, ale również mnóstwo ciekawych obiektów położonych w jego okolicy.

A wszystko to jeszcze „niezadeptane”, nieodkryte – za parę lat w szczycie sezonu zapewne ciężko będzie się tu poruszać. To ostatnie chwile, by cieszyć się Krosnem wolnym od hord zwiedzających, którzy przewijają się przez Kazimierz Dolny, Sandomierz czy Zamość. Wkrótce miasteczko to dołączy zapewne do polskiej turystycznej czołówki, by w środku lata przypominać gwarne, ruchliwe ludzkie mrowisko.

Turystyczny piec hutniczy

Choć historia cywilizacji na tych terenach sięga sześciu tysięcy lat wstecz, w ostatnim czasie Krosno kojarzone było głównie z nowoczesną turystyczną inwestycją mającą na celu popularyzację historii wytwórstwa szkła na tych terenach. Centrum Dziedzictwa Szkła, profesjonalnie urządzona interaktywna atrakcja turystyczna, przyciąga mnóstwo grup wycieczkowych. Nie bez powodu – dzięki dotacjom z Unii Europejskiej urządzono nie lada obiekt, w którym możemy obserwować proces wytapiania szklanego rękodzieła i wziąć w nim samemu udział.

Do Centrum Dziedzictwa Szkła warto zajrzeć zawsze (bilet normalny 19 zł, rodzinny – 14,5 zł) przy okazji wizyty w Krośnie, by dowiedzieć się, jak kształtowała się jedna z podstaw ekonomicznej potęgi regionu. W podziemiach pod zabytkową starówką Krosna znajduje się mała, tradycyjna huta szkła, w której rzemieślnicy demonstrują na żywo cały proces wytopu, pozwalają też zwiedzającym samodzielnie „nadmuchać” szklaną bańkę.

W pozostałych częściach muzeum znajdują się stanowiska pracy artystów, którzy wykańczają szklane wyroby. Przemieszczając się wśród półek wypełnionych krośnieńskim szklanym rękodziełem możemy obserwować ich na żywo przy pracy. W innej części muzeum, położonej po drugiej stronie rynku znajduje się wystawa szklanych eksponatów wytworzonych przez najsłynniejszych krośnieńskich artystów, takich jak Maciej Habrat, Jerzy Maraj, Mateusz Maraj czy Stanisław Borowski.

Mały Kraków

Z Centrum Dziedzictwa Szkła wychodzimy prosto na urokliwy ryneczek Krosna, gdzie można rozpocząć spacer po mieście. Sam rynek, z arkadowymi podcieniami, kojarzył się przyjezdnym z sukiennicami w słynnej stolicy Małopolski, stąd nadany Krosnu cognomen „parva Cracovia” (mały Kraków). Jedna z okalających rynek kamienic (nr 27) należała w XVII wieku do jednego z największych dobroczyńców miasta, szczodrego konesera węgierskiego wina. Szkota, którego działalność zaprzecza wszystkim złośliwym anegdotom o rzekomym skąpstwie cechującym ten naród.

Robert Gilbert Portius Lanxeth, jedna z najbarwniejszych postaci w historii miasta, zawitał do Krosna w 1620 roku. Kupiec ten osiadł na Podkarpaciu na stałe i starał się czuć u nas jak u siebie w domu. Przeszedł na katolicyzm, przyjął imię Wojciech i ożenił się z miejscową - Anną, wdową po Bartłomieju Mamrowiczu. Dziedziczka fortuny jednego z najznakomitszych krośnieńskich rodów Henslerów otworzyła Portiusowi drzwi do miejscowej elity i do majątku, dzięki któremu stał się jednym z najbogatszych obywateli Krosna.

Szkot, który wina nie skąpił

To Portiusowi Krośnianie zawdzięczali ciągłe dostawy węgierskiego wina, zresztą Portius handlował tym specjałem na terenie całej II Rzeczypospolitej. Zmonopolizował też dwór królewski stając się dostawcą Zygmunta III Wazy, a następnie Władysława IV i Jana Kazimierza. Z dziejami Portiusa najlepiej zapoznać się w samym Krośnie, zwiedzając obiekty przez niego ufundowane bądź wzbogacone.

Należą do nich przede wszystkim: kościół farny o gotyckiej bryle, z manierystyczną dekoracją wnętrz (ołtarz i dekoracja malarska dzieła Tomasza Dolabelli powstała dzięki wpływom Portiusa na dworze królewskim) oraz tzw. Wieża Portiusa, czyli foremna dzwonnica, z której podziwiać można panoramę miasta. Nieopodal fary i dzwonnicy możemy stanąć twarz w twarz z samym Portiusem, stoi tam bowiem jego pomnik odlany z brązu.

Krosno niczym Werona

W Krośnie nie można ominąć też gotyckiego kościoła Franciszkanów zbudowanego w XV wieku. Świątynia ta słynie z przepięknych renesansowych nagrobków dłuta włoskich mistrzów oraz z barokowej perełki w postaci kaplicy Oświęcimów. Z miejscem tym wiąże się tragiczna historia miłosna na miarę szekspirowskiego dramatu.

Pochowana tu Anna Oświęcim, jak głosi legenda, darzyła gorącą, choć zakazaną miłością swojego przyrodniego brata Stanisława z Kunowy. Ten, gdy Anna zmarła młodo, odszedł wkrótce po niej, lecz spoczął przy niej po śmierci – w tej właśnie kaplicy. Dobudowana do gotyckiej bryły kościoła, zwraca uwagę przede wszystkim przepiękną dekoracją stiukową będącą dziełem najwybitniejszego w tej sztuce artysty, Giovanniego Battisty Falconiego (pozostawił po sobie m.in. kaplicę Wazów w Katedrze na Wawelu).

"Nie ma dnia bez sprzeczki, zwady"

Alternatywą dla dalszego spaceru po Krośnie są atrakcje znajdujące się w bardzo bliskiej okolicy. Jednym z najsłynniejszych obiektów widocznych z krośnieńskiej dzwonnicy jest Zamek Kamieniec w Odrzykoniu. Jego ruiny, obecnie w wieloletniej dzierżawie, są dostępne do zwiedzania (4,50 zł bilet zwykły, 8 zł z wejściem na salę tortur). Z warownią malowniczo położoną nad Kotliną Krośnieńską, w otoczeniu skał, lasów i wąwozów, związana jest jedna z najsłynniejszych historii w dziejach Polski wieku szlacheckiego.

Nazwa XIV-wiecznego zamku pochodzi od właścicieli z rodu Kamienieckich herbu Pilawa, jednak sławę zyskał on nie za okresu świetności tego rodu, lecz za czasów jego upadku i zubożenia. Spór o zamek, który toczył rotmistrz obrony podolskiej Jan Kamieniecki z bankierem Sewerynem Bonerem stał się inspiracją dla najsłynniejszej polskiej komedii pióra Aleksandra Fredry. Historia przebiegała dokładnie tak, jak w opisanym dramacie. Zamek Wysoki, który został odkupiony od Jana Kamienieckiego zajmował „Rejent” Jan Skotnicki, Zamek Niski zaś - „Cześnik” Jan Firlej, który wżenił się w posiadłość biorąc za żonę Zofię Bonerównę.

I faktycznie, jak u Fredry, zgoda pomiędzy stronami nastąpiła za sprawą małżeństwa w kolejnym pokoleniu: Zofii Skotnickiej z Maciejem Firlejem. Oboje zostali prawowitymi właścicielami zamku, który niestety w wyniku wieloletniego sporu obrócił się niemalże w ruinę. Historia przetrwała jednak za sprawą Aleksandra Fredry, który sam wszedł w posiadanie zamku za sprawą małżeństwa z potomkinią rodu Firlejów, Zofią z Jabłonowskich.

Relikty kultury szlacheckiej

Z obecnym dzierżawcą zamku, Andrzejem Kołderem związana jest zresztą inna, nie mniej ciekawa posiadłość położona nieopodal Krosna. Ten entuzjasta historii udostępnia zwiedzającym malowniczy i świetnie zachowany dworek w Kopytowej – jeden z 32 polskich dworków, które można dziś podziwiać z pełnym wyposażeniem z epoki. Znajdujące się tu Muzeum Kultury Szlacheckiej dostępne jest do zwiedzania po wcześniejszym umówieniu się z właścicielem. W piwnicach będących pozostałością po zabudowie cysterskiej odbywają się obecnie warsztaty wyrobu piernika, muzeum posiada też ofertę edukacyjną z zakresu wyrobów ceramicznych.

Polska drewniana

Wśród obiektów znajdujących się niedaleko Krosna sporo jest zresztą zabytków unikatowych. Zdecydowanie należą do nich dwa drewniane kościółki, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i stanowiące obowiązkowe punkty na Szlaku Architektury Drewnianej.

Pierwszą z miejscowości, rozsławioną przez znajdujący się tam kościół pw. Wniebowzięcia NMP i św. Michała Archanioła, jest Haczów. Świątynia pochodząca z końca XIV wieku została ufundowana najprawdopodobniej przez Władysława Jagiełłę i św. Jadwigę (Haczów był wsią królewską, para monarsza utworzyła tu parafię w 1338 roku). Kościół jest najstarszym i największym przykładem małopolskiego gotyckiego kościoła drewnianego, wzniesiony został bez użycia gwoździ i jest zdobiony przepiękną polichromią z końca XV w., najstarszą dekoracją malarską zachowaną w drewnianej świątyni.

Nie mniej piękny, choć nieco mniejszy i młodszy kościółek, inspirowany tym z Haczowa, znajduje się we wsi Blizne. Świątynia pw. Wszystkich Świętych pochodzi z ok. 1470 roku, gdy tereny te były własnością biskupów przemyskich. Wnętrze również pokryte jest świetnie zachowaną polichromią na drewnie. Uwagę zwraca przestawienie Sądu Ostatecznego, a także ciekawe szczegóły – znajduje się tu m.in. unikatowe przedstawienie wiszącego na drzewie Judasza. Zachowała się drewniana ambona z 1604 oku, chór wyposażony jest w organy z końca XVIII w. Dumą parafii jest zachowana XVI-wieczna drewniana figura Matki Bożej Królowej Łaski Pełnej ze szkoły Wita Stwosza, umieszczona w ołtarzu bocznym i odsłaniana przy okazji nabożeństw o 15:00 w co drugą niedzielę.

Ślady po naftowej potędze

Choć okolice Krosna obfitują w unikatowe i bezcenne obiekty sztuki i architektury, nie mniej ciekawa będzie wizyta w miejscach związanych z przemysłową historią regionu. Krosno to nie tylko szkło, ale również nafta i gaz – o czym przypomina Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce. Kopalnia ropy naftowej, eksploatowana od 1854 roku znajduje się w miejscu pradawnej puszczy karpackiej.

Na terenie Muzeum można w otoczeniu zieleni podziwiać autentyczne maszyny i narzędzia używane na przestrzeni wieków do eksploatacji złóż. Zwiedzanie jest uatrakcyjnione przez multimedialne animacje, dostarczające wiedzę o dawnej technologii i o farmacji. Pionier przemysłu naftowego był też farmaceutą i prowadził aptekę, której XIX-wieczne wnętrze można podziwiać w zrekonstruowanym tzw. Domu Ignacego Łukasiewicza.

Krośnieńscy mistrzowie awiacji

Region Krosna związany jest również z tradycją w zakresie produkcji sprzętu lotniczego i technicznej obsługi statków powietrznych, która jest kontynuowana przez Lotnicze Zakłady Produkcyjno-Naprawcze "Aero-Kros". Hangar lotniczy i fabryka oraz zakład naprawczy należący do tej spółki będzie wkrótce dostępny do zwiedzania w pakiecie tworzonym wspólnie z Hotelem Polanka położonym na obrzeżach Krosna.

Właściciele zakładu już teraz udostępniają chętnym do zwiedzania hangar, w którym można podziwiać odrestaurowane i nowo wyprodukowane samoloty dwupłatowe i awionetki. Zainteresowani mogą tez zajrzeć za kulisy i obejrzeć warsztat pracy, gdzie trwa renowacja niektórych egzemplarzy. Wkrótce obiekt ten zapewne wejdzie na stałe do bogatej oferty turystycznej Krosna.

www.miastoszkla.pl
zamekkamieniec.iq.pl
kopytowamuseum.eu
www.parafiahaczow.boo.pl
ww.blizne.wiara.org.pl
bobrka.pl
www.aero-kros.com

Tekst i zdjęcia: Marzena Markowska

/artykuł ukazał się w nr 32 Magazynu Turystycznego Wasze Podróże/