Wasze Podróże

Kraina pod rządami Bachusa

 Na ziemi lubuskiej pomału odradzają się tradycje winiarskie. Przed wojną region zielonogórski słynął z upraw winorośli i wytwórstwa szlachetnego trunku. Obecnie coraz więcej entuzjastów zaczyna przywracać dawne tradycje, jednocześnie prężnie rozwija się enoturystyka.

Kinga Koziarska jest szczęśliwa. To już koniec jej zmartwień. Przez ostatnich kilka miesięcy największą zmorą Kingi były wygłodniałe szpaki, teraz ptaszyska mogą obejść się smakiem. Winogrona są już bezpieczne, nie zagrożą im ani szkodniki, ani zła pogoda. Mąż Kingi Robert zwozi ostatnie skrzynki z winnicy do gospodarstwa. Tam rozpoczyna się odszypułkowywanie gron i przetwarzanie ich na miazgę. Po 1-2 godzinach Robert zaczyna tłoczyć pierwszy sok. Próbujemy, Kinga jest zadowolona ze smaku. Cieszy się, że to będzie dobry rocznik.

 

Winogrona pod wodą

Kinga i Robert Koziarscy są właścicielami winnicy „Kinga" w Starej Wsi pod Nową Solą. Jest to jedna z najstarszych winnic funkcjonujących w rejonie Zielonej Góry. W 1985 roku założyli ją rodzice Kingi, Halina i Wojciech Kowalewscy. Zaczęli od odmian deserowych, specjalizowali się w szczepach mołdawskich i czarnogórskich. Najstarsze szczepy chowane były pod folią, a mama Kingi uczyła się winiarstwa sama, od podstaw. Pomału to, co w polskich warunkach mogłoby wydawać się fanaberią, zaczęło się przeradzać w jej życiową pasję. Odkrywała nowe odmiany i cieszyła się nowymi smakami oraz pierwszymi udanymi rocznikami. Niestety, pierwotna winnica została całkowicie zniszczona przez powódź w 1997 roku. Ratowano wtedy przed podtopieniem Nową Sól, poświęcając powodzi okoliczne wsie, w tym Starą Wieś razem z całą winnicą Kowalewskich.

Mama uczy wina

Po powodzi trzeba było zaczynać praktycznie od zera. Pierwsze winogrona można było zebrać w latach 1999 – 2000. Winnicę udało się odbudować, a nawet powiększyć. Kinga Koziarska, z wykształcenia artysta plastyk, nie od razu podzielała pasję swojej mamy. Mimo że wino towarzyszyło jej od dzieciństwa, poszła do szkoły artystycznej. W pewnym momencie jednak wróciła do gospodarstwa rodziców i zaczęła pomału przyuczać się do zawodu winiarza. Teraz sama organizuje pracę na winnicy, która dziś zajmuje powierzchnię ok. 1,5 ha. Uprawia się na niej ponad 40 odmian winogron i wytwarza ok. 2,5 tysiąca litrów rocznie. Wśród ulubionych szczepów znajdują się Pinoty, Seyval Blanc i Hibernal.

Późnośredniowieczna tradycja

Winnica Kinga jest jedną z 30 winnic na Lubuskim Szlaku Wina i Miodu. Ale skąd na ziemi lubuskiej wzięli się polscy winiarze?
Tradycja winiarska na terenach nadodrzańskich sięga XVIII wieku. Już wtedy uprawiano tu pierwsze winne krzewy. Winiarstwo było ważnym elementem lokalnej gospodarki i jest głęboko zakorzenione w regionalnej tradycji. Zielona Góra była swoistą winiarską stolicą regionu, podmiejskie winnice zajmowały bardzo rozległe tereny. W XIX wieku w okolicy Zielonej Góry funkcjonowało siedem znaczących wytwórni win, w tym zakłady Gremplera. Wszystko przekreśliła II wojna światowa, którą przetrwała tylko jedna z wytwórni, właśnie rodziny Gremplerów. W 1945 roku na jej bazie stworzono Lubuską Wytwórnię Win, ta jednak ostatecznie uległa likwidacji w 1999 roku.

Bachusik zza węgła

Tradycja jednak przetrwała i pomału się odradza, za sprawą entuzjastów i prywatnych właścicieli winnic. Zresztą, wystarczy pojechać do Zielonej Góry, by zauważyć, że region ten winem stoi, czy też, po większej liczbie kieliszków – leży. W centralnym punkcie miasta, na Wzgórzu Ceglanym, na którym znajduje się Palmiarnia, rozciąga się na zboczu zielonogórska winnica. Tuż przy rynku znajduje się pomnika Bachusa, a w zwiedzaniu Starówki towarzyszą turystom małe Bachusiki i Bachantki. Wyglądają zza latarni, sadowią się na krawężnikach, parapetach, chowają się za studzienkami. Każdy z małych pomniczków ma swojego fundatora, mamy więc Bachusika kinomana, komputerowca, kierowcę autobusu i figur jest obecnie 34. Ich atrybutami są nieodłączne kiście winogron i beczułki z winem, spożywanym przez nie, niekiedy bez umiaru.

Miasto pod władaniem boga wina

Odrodzeniu tradycji winiarskiej towarzyszą starania lokalnych władz. To właśnie Lubuska Regionalna Organizacja Turystyczna, wraz z Urzędem Marszałkowskim, stworzyła produkt turystyczny o nazwie „Lubuski Szlak Wina i Miodu". Na razie nieszczególnie dobrze oznakowany – do niektórych winnic ciężko dotrzeć. Wypatrywać trzeba niewielkich białych drogowskazów z napisem „winnica", opatrzonych charakterystycznym znakiem kiści winogron.
W Zielonej Górze przetrwała również przedwojenna tradycja organizowania Święta Winobrania. Obecnie jest to największy w Polsce festiwal wina, odbywa się tradycyjnie w drugim tygodniu września. W tym okresie rządy w Zielonej Górze tradycyjnie przejmuje Bachus. Władze miasta nie protestują, festiwal rozpoczyna się symbolicznym przekazaniem bożkowi wina kluczy do Zielonej Góry. Na odwiedzających czeka jarmark, mnóstwo imprez sportowych i kulturalnych, targi kolekcjonerskie, oraz oczywiście hektolitry wina.

Poetycka winnica

Wino naturalnie pochodzi od lokalnych wytwórców, takich jak chociażby Marta Pohrebny i Krzysztof Fedorowicz, właściciele winnicy „Miłosz". Zielonogórskie winnice są niewielkie i rodzinne, nienastawione na masową produkcję. W zdecydowanej większości żyją zarówno z produkcji wina, jak też z enoturystyki. Organizują zwiedzanie winnic, degustacje, poczęstunek dla grup i turystów indywidualnych. Ci, którzy przyjadą bez zapowiedzi są oczywiście przyjmowani gościnnie, ale właściciele zachęcają, by umawiać się na zwiedzanie telefonicznie lub mailem. Winnica „Miłosz" jest młodsza od „Kingi", bo założona została w 2008 roku, ale właściciele obydwu znają się i kolegują. Krzysztof Fedorowicz jest z zawodu pisarzem, autorem m.in. książki „Grünberg", poświęconej terenom zielonogórskim i tutejszym tradycjom winiarskim. Te tak bardzo go zafascynowały, że postanowił sam zająć się wytwórstwem. Założył więc winnicę „Miłosz" (nazwaną po ulubionym poecie) w gminie Zabór.

Cesarska etykieta

Przedtem na terenie dzisiejszej winnicy był sad wiśniowy. Obecnie winorośl uprawia się na obszarze 3 ha. Rocznie produkuje się ok. 6 tysięcy butelek. W czasie winobrania sprzedaje się ok. 1000 butelek, resztę można kupić w niektórych sklepach w Zielonej Górze, Poznaniu, Krakowie oraz zamówić niektórych restauracjach. W 2014 przebojem na winobraniu był Pinot Noir. Wśród szczepów, które uprawiane są na winnicy Miłosz znajduje się również Traminer, Alibernet, Müller Thurgau, czy Pinot Blanc. Butelki łatwo rozpoznać, na etykiecie widnieje charakterystyczna aleja topolowa, która wiąże się z osobą księżnej Herminy von Reuss, żony księcia Jana Jerzego Ludwika Ferdynanda Augusta Schönaich-Carolath-Beuthen, pana Pałacu w Zaborze. Po śmierci pierwszego męża, Hermina wyszła za cesarza Wilhelma II i została cesarzową Niemiec oraz królową Prus. Obecnie w Pałacu w Zaborze, w którym kiedyś mieszkała, znajduje się szpital.

Oczekiwany Riesling

Tereny zielonogórskie związane są z naszymi zachodnimi sąsiadami nie tylko historycznie, ale również winiarsko. To właśnie w okolicach Zielonej Góry, na zboczach Pradoliny Nadodrzańskiej, w 1983 roku rozpoczęto produkcję pierwszego niemieckiego szampana. Niektórzy winiarze nadal hołubią niemieckie tradycje winiarskie. Jednym z nich jest Marek Krojcig, właściciel Winnicy Stara Winna Góra w Górzykowie. Powstała ona w miejscu, gdzie Pan Krojcig odnalazł stare pędy winorośli, pozostałość po przedwojennej winnicy. Niestety, starych odmian nie dało się odratować, ale zainspirowały właściciela do kontynuowania tutejszej tradycji. Ulubionym szczepem właściciela winnicy, położonej nad Pradoliną Odry, jest Riesling. Marek Krojcig wyhodował jego lokalne odmiany. Pierwszą był Riesling Liryczny, czyli „oczekiwany". Kolejna otrzymała nazwę Znad Pradoliny, gdyż w Starej Winnej Górze 4 ha Rieslinga porastają właśnie wzgórze położone nad Pradoliną Odry.

Polskie szczepy

Marek Krojcig zaczynał w 1996 roku od winnicy wielkości 0,5 ha. Od 2000 roku odbywał podróże szkoleniowe do Niemiec, Czech, Hiszpanii. Jak twierdzi, „wino robi się na polu", i bardzo ciężko jest zrobić dobre wino z gron, którym zaszkodziły złe warunki pogodowe czy zła uprawa. Obecnie tereny winnicy zajmują 7 ha. Rocznie dają one 20 tysięcy butelek. Znajdziemy tu również polskie szczepy, takie jak Rondo czy Regent. Stara Winna Góra to jedna z największych winnic w okolicy Zielonej Góry, ale właściciel nie zamierza produkować wina masowo. Maksymalnie winnica osiągnie wielkość 12 ha. Stara Winna Góra to bowiem nie tylko uprawa, ale również enoturystyka. Marek Krojcig jest właścicielem Winnego Dworku, popularnego miejsca do organizacji imprez integracyjnych, wesel, czy weekendowych wypadów. W lokalnych restauracjach podawane jest wyłącznie wino własnego wyrobu. Tego wymagają klienci, zagrozili, że dla innych win nie będą przyjeżdżali.

Zawód dla uzależnionych od adrenaliny

Niektórzy z winiarzy, tak jak Kinga Koziarska, zakończyli winobranie już na początku października. Innymi, tak jak Markowi Krojcigowi, pozostały jeszcze trzy tygodnie zrywania kiści. W tym regionie każdy z winiarzy ma swoją szkołę i swoje sposoby na dobry rocznik. Ten ma być udany, bo pogoda dopisała, winogrona nie zmarzły, szpaki nie poczyniły zbytnich spustoszeń. Jak mówi Kinga, winiarstwo jest jak sport ekstremalny. Niebezpieczeństwo utraty plonów jest realne i niemałe. Wystarczy kilka mroźnych nocy wiosną, by zbiory zostały poważnie uszczuplone. Jednak dla wszystkich napotkanych na szlaku winiarzy to zajęcie to coś więcej niż zawód. To pasja na całe życie. Polscy winiarze uczyli się od podstaw, częściowo na własnych się na błędach, doszkalali się w zagranicznych winnicach. Właścicieli winnic pomału przybywa, szkolą oni kolejnych pasjonatów, przyciągają tłumy enoturystów. Wokół Zielonej Góry powstaje prawdziwa winiarska społeczność. Warto choć przez kilka dni stać się jej częścią.


Winnica „Miłosz"
Właściciele: Marta Pohrebny i Krzysztof Fedorowicz
Gdzie: Łaz 65, gmina Zabór.
Szczepy: Pinot Blanc, Pinot Noir, Traminer, Müller Thurgau, Zweigelt, Dornfelder, Alibernet, Devin, Solaris, Karmazyn.
Jedzenie: ślimaki po burgundzku, dziczyzna, tradycyjne wypieki
Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., www.winnicamilosza.com.pl

Winnica „Kinga"
Właściciele: Kinga i Robert Koziarscy
Gdzie: Stara Wieś 28, 67-100 Nowa Sól.
Szczepy: Chardonnay, Pinot Noir, Pinot Blanc, Hiberna, Seyval Blanc
Jedzenie: gołąbki z liści winogron, mięsa, ryby w winie, marynaty, przetwory z winogron I na baize wina
Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., www.winnicakinga.pl

Winnica „Stara Winna Góra"
Właściciel: Marek Krojcig
Gdzie: Górzykowo 22, 66-131 Cigacice, gmina Sulechów
Szczepy: Riesling, Regent, Rondo, Traminer, Pinot Gris, Pinot Noir, Saphira, St. Laurent
Jedzenie: regionalna kuchnia, miody z regionalnej pasieki, sery kozie z pobliskiej serowarni, dziczyzna, suszone przez szefa kuchni pomidory
Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., www.winnydworek.pl

Zielona Góra:
www.zielona-gora.pl/
www.lotur.eu/
www.ziemialubuska.pl
www.winiarze.zgora.pl/
www.muzeumwina.pl/
bachusiki.zgora.pl/
winobranie.zgora.pl/