poniedziałek, 15 październik 2018 17:52

Trzy kościoły Brna

Napisane przez AG
Katedra w Brnie Katedra w Brnie AG

Stara część miasta nie jest wielka. Ot, taka akurat na jednodniowe zwiedzanie. A zwiedzać w Brnie jest co. Zwłaszcza miejscowe kościoły są niebanalne. Wybrałem trzy z nich.

Najważniejszym z nich jest oczywiście katedra. Znajduje się ona na miejscu jak najbardziej godnym jej pozycji – na wzgórzu dominującym nad starą częścią miasta. Obecny wygląd to wynik kilku etapów przebudowy. Najpierw postawiono kościół romański, potem wybudowano świątynię w stylu gotyckim, późniejsze przeróbki robiono w stylu neogotyckim. Wnętrze katedy to mieszanina dominujących elementów barokowych i zachowanych gotyckich (np. rzeźba Madonny z XIV wieku).

Sama sylwetka katedy na wzgórzu dominującym nad miastem jest jednym z symboli Brna i jednym z najbardziej charakterystycznych "widoczków" miejskich w Czechach.
Warto wspiąć się schodkach na katedralną wieżę (wysokość 84 metrów). Z góry rozpościera się widok na twierdzę Spilberk, dachy kamienic staromiejskich, wieże innych kościołów starego ratusza. Przy kasie biletowej znajduje się wejście do małego muzeum diecezjalnego. Kto lubi tego typu muzea, zobaczy to, co w większości z nich: dewocjonalia, bogato zdobione, szaty, księgi i naczynia liturgiczne sprzed wieków.

Tysiące kości

W mniej imponującym kościele świętego Jakuba w roku 1805 na mszy za zmarłego z powodu ran poniesionych w bitwie Austerlitz generała Valhuberta, był sam cesarz Napoleon. Mieszkał wtedy w pobliskim pałacu.

Tuż obok świątyni znajdują się jedne z dwóch w Brnie katakumby tzw. Kostnice u św. Jakuba. Tutejsze ossuarium sktywa szczątki ponad 50 tysięcy osób i jest drugim w Europie pod względem wielkości pokatakumbach w Paryżu.  

Obok kościoła św. Jakuba już w XIII wieku powstał jeden z cmentarzy miejskich. Był za mały na potrzebuy chowania zmarłych, więc po 10 latach wykopywano pogrzebanych i składano ich w podziemnych śmiertelnicach (ossuariach). Ich miejsce zajmowali kolejni zmarli - na kolejne 10 12 lat. W XVIII roku liczba zmarłych a tym samym składowanych w katalumbach szybko rosła. W 1741 roku śmiertelnicę przy kościele św. Jakuba rozbudowano. Już nie przenoszono szczątków pod sam kościół, ale wybudowano nowe komory podziemne pod cmentarzem przykościelnym. Te jednak też szybko się zapełniły.

W 1784 cmentarz kościelny zlikwidowano z powodów sanitarnych a wszystkie szczątki przeniesiono do katakumb. Powierzchnię dawnego cmentarza a więc teren bezpośrednio nad katakumbami przykryto płytami kamiennymi towrząc placyk. Pamięć o szczątkach spoczywającyh pod nim powoli zanikała. Zapomniano o nich aż do 2001 roku, kiedy przy remoncie nawierzchni chodnika i ulicy odkryto katakumby. W obecnej formie, udostępnionej dla turystów otwarto katakumby w 2012 roku.

W sali wejściowej pokazane są najlepiej zachowane szczątki. Inne po przebadaniu ułożono według specjalnego projektu. Jedynie w jednej z komór w Kaplicy Zmarłych szczątki leżą, tak jak przed wiekami. Możemy też obejrzeć dwie najlepiej zachowane z 24 odkrytych trumien barokowych.

Dom Maryji

Kilka minut spaceru wystarczy, by znaleźć się w trzecim kościele na naszej trasie. Jeśli byliście we włoskim Loretto, znacie opowieść o Domu Maryji przeniesionym przez anioły z Nazaretu do Italii. W wielu miastach (również w Polsce) znajdują się tzw. Lorety czyli kaplice loretańskie. W Brnie znajduje się wierna kopia Domu z Loretto. Zajmuje ona sporą część kościoła św. Janów (Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty).
Sam kościół jest jednonawowy. Domek loretański stoi w kaplicy loretańskiej, w której waąnym elementem religijno-zdobniczym są Święte Schody będące kopią schodów jerozolimskich, po których prowadzono Jezusa do Piłata.

https://ticbrno.cz/podzemi/kostnice-u-sv-jakuba