czwartek, 12 lipiec 2018 13:42

Historie miłosne z wielką historią w tle

Napisane przez Jarosław Kałucki
Zespół klasztorny w Batalha Zespół klasztorny w Batalha MM

Obie miejscowości mają obiekty, wpisane na listę UNESCO oraz listę Siedmiu Cudów Portugalii, co samo w sobie jest ważnym świadectwem ich historycznej wyjątkowości. Miłośnicy horrorów obowiązkowo udadzą się do Alcobaca, a romansów koniecznie powinni odwiedzić miejscowość Batalha.

Brzmi znajomo? Owszem, to od wielkiej wygranej bitwy, w której portugalski król Jan I pokonał innego Jana I – Kastylijskiego - wzięło się słowo batalia.

Jan I Wielki w podzięce za wygraną ufundował w tej miejscowości klasztor pod wezwaniem Matki Boskiej Zwycięskiej, jeden z najwspanialszych przykładów architektury gotyckiej, gdzie mury zredukowano do minimum na rzecz witraży. Równie pięknym, jak trzynawowa bazylika o długości ponad 80 m i wysokości 33 m jest przylegająca do niej Kaplica Fundatora w której spoczywają szczątki kilku portugalskich królów i Henryka Żeglarza.

 batalha

Portugalsko – brytyjski sojusz zamknięty w grobowcu

Sama bitwa miała miejsce w 1385 roku pod Aljubarrota, kilkanaście km na południowy zachód od Batalha, ale to właśnie tu portugalski król Jan I Wielki pokonał wojska Jana I Kastylijskiego, uśmierzając pretensje tego ostatniego do portugalskiego tronu i ugruntowując tym niepodległość kraju.

W bitwie pod Aljubarrotą z przeważającymi siłami Kastylijczyków ogromną rolę odegrali angielscy kusznicy, walczący po stronie Portugalczyków. Skąd się tam wzięli?
Odpowiedź na to pytanie to początek wielkiej miłosnej historii. Jest ona zaklęta w ogromnym grobowcu, stojącym pośrodku Kaplicy Fundatora, przylegającej do bazyliki w Batalha. Tu spoczywają szczątki króla i królowej Portugalii, których małżeństwo dało początek wielowiekowemu sojuszowi Portugalii z Imperium Brytyjskim.

 batalha3

Sojusz na tyle trwały, że oba kraje nigdy w historii nie prowadziły ze sobą wojen a lojalni do bólu Portugalczycy jako jedyni na kontynencie przestawiają czas według Greenwich, o godzinę do tyłu wobec reszty krajów zachodniej i środkowej Europy.

Kilka miesięcy po bitwie pod Aljubarrotą, gdzie tak wspaniale spisali się kusznicy, Jan I Wielki zawarł z Anglikami traktat windsorski, pieczętując przymierze ślubem z Filipą Lancaster. Ten ostatni kontrakt okazał się wielką miłością, której owocem był syn, Henryk Żeglarz, inicjator i patron wielkich odkryć geograficznych. Miłość rodziców do dziś obrazują ich posągi na sarkofagu, na którym ich figury leżą trzymając się za ręce, co jest wyjątkowe w średniowiecznej sztuce.

 batalha4

Miłość bywa okrutna

Ta historia Jana i Filipy brzmi zbyt harlequinowo? W Alcobaca czeka prawdziwy horror. W tamtejszym klasztorze sarkofagi – świadectwa innej wyjątkowej miłości – stoją po dwóch stronach transeptu, a figury na nich są zwrócone twarzami do siebie. Brat Jana I Wielkiego, czasem zwanego też Dobrym z powodu nieszczęśliwej miłości dorobił się przydomka Okrutny. Choć jego zwolennicy nazwali go Sprawiedliwym.

Piotr, następca tronu od pierwszego wejrzenia zakochał się nie w zakontraktowanej mu Konstancji, księżniczce Kastylii, lecz jej dwórce, Ines de Castro. Prawdziwa miłość musiała poczekać aż do śmierci Konstancji. Gdy jednak Piotr potajemnie poślubił Ines, nie spodobało się to jego ojcu, Alfonsowi IV. Widmo ogromnych komplikacji politycznych związanych z ewentualną sukcesją portugalskiego tronu było tak przerażające, że kazał on zamordować Ines.

 alcobaca1

Piotr znów musi czekać na śmierć, tym razem ojca, Alfonsa. Gdy ta dosięga króla, Piotr wstępuje na tron i każe odszukać morderców Ines. Jego zemsta jest okrutna: najpierw osobiście chłosta zbrodniarzy, a potem zarządza tortury. Finał następuje w komnatach, podczas przyjęcia wydanego przez Piotra. Kat wyrywa wciąż żywym nieszczęśnikom serca a Piotr nakazuje arystokracji podejść do tronu. Obok niego posadzono ekshumowaną Ines, ubraną w królewskie szaty. Poddani muszą złożyć jej hołd, całując trupa w dłoń. Po tej ceremonii ciało Ines spocznie w grobowcu w kościele w Alcobaca.

Średniowieczna zmywarka do naczyń

Choć Portugalia to jeden z najbardziej popularnych kierunków wśród polskich turystów (wg. statystyk Travelplanet.pl w te wakacje wybiera się tam 1,1 proc. klientów polskich biur podróży), w Alcobaca rzadko słyszy się język polski. A warto pamiętać, że na tej urokliwej prowincji w sennym, miasteczku znajduje się jeden z siedmiu cudów Portugalii: to największy gotycki kościół w tym kraju (choć dziś ma barokową fasadę), zbudowany przez cystersów, sprowadzonych tu w XII wieku w podzięce za zwycięstwo nad Maurami w bitwie pod Santarém.

 alcobaca3

Cysterskie opactwo jest niemal tak ogromne jak największe w Europie, to w Lubiążu, a klasztorna kuchnia, gdzie jednocześnie można było piec siedem wołów, imponuje nie tylko rozmiarami, lecz zastosowanymi tu rozwiązaniami technicznymi. Najciekawsza tu jest… zmywarka do naczyń. To ogromny pojemnik, przez który Cystersi przepuścili odnogę rzeczki. Wkładali brudne garnki i talerze, a wartki nurt robił swoje.