niedziela, 01 lipiec 2018 11:52

Świdnica, dolnośląska barokowa perełka

Napisane przez
świdnicki rynek, widok z wieży ratuszowej świdnicki rynek, widok z wieży ratuszowej MM

Miasto o wielu obliczach, dziś niesłusznie zapomniane, błyszczy nawet na tle wielu atrakcji Dolnego Śląska. Jeśli jeszcze nie byliście w Świdnicy, to lepiej zacznijcie się pakować i planować weekendowy wypad.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że za czasów piastowskich Świdnica była jednym z ważniejszych ośrodków miejskich, stolicą księstwa, a na Śląsku wielkością i bogatą architekturą przewyższał ją jedynie Wrocław. Burzliwe dzieje i wielowątkowa historia tych terenów nie zahamowały rozwoju miasta, które słynęło z dostatku, kwitnącego handlu i produkcji. Do dziś przetrwały ślady czasów chwały, rozkwitu i ciekawej historii Świdnicy, a niektóre z nich są unikatowe w skali Europy. Jeśli jeszcze nie czujecie się zachęceni do odwiedzin w tym mieście dodajmy, że było ono swego czasu najważniejszym w tej części kontynentu producentem piwa. A tradycja ta zaczyna się po latach odradzać…

Miasto kupieckie

Przez wieki Świdnica słynęła z handlu, a kupcy byli filarem tego miasta. Oprócz wspomnianej już tradycji piwnej, miasto słynęło z produkcji znakomitego sukna oraz przednich noży. W początkach XX wieku kwitła tu motoryzacja, a pod koniec II wojny światowej pewien czas montowane tu były helikoptery. Tradycja kupiecka w Świdnicy była tak silna, że umożliwiła powstanie jedynej w swoim rodzaju kolekcji muzealnej, poświęconej właśnie przedmiotom związanym z produkcją i handlem.

 muzeum dawnego kupiectwa

Może to brzmieć niepozornie, podobnie jak wygląda Muzeum Dawnego Kupiectwa, mieszczące się w budynku świdnickiego ratusza. Jednak jest to jedyna taka kolekcja na świecie, nikt inny nie zdołał zgromadzić tylu oryginalnych eksponatów związanych z kupiectwem z dawnych czasów. Warto tu zajrzeć, bo wystawa jest nie dość, że unikatowa, to jeszcze w ciekawy sposób zaaranżowana. Zwiedzając, mijamy odtworzone wnętrze dawnej apteki, gospody, sklepu kolonialnego, a nawet stacji benzynowej z początków ubiegłego wieku. Możemy podziwiać bogatą kolekcję wag kupieckich, z unikatowym egzemplarzem Rademachera – jedyną taką wagą na świecie, dostępną publicznie. Równie imponująca jest kolekcja starych kas sklepowych, a także „łokci”, służących ekspedientom do odmierzania sukna.

Miasto wojen religijnych

Okresowi największej świetności Świdnicy kres położyły burzliwe konflikty na tle religijnym, które położyły się cieniem na XIV-wiecznej historii Śląska. Sama Świdnica mocno ucierpiała podczas wojny 30-letniej, a mieszkańcy, którzy w większości przeszli na ewangelicyzm, poddawani byli próbom ponownej katolicyzacji przez Habsburgów. Gdy wreszcie zawarto pokój westfalski, który położył kres wojnom religijnym, ewangelicy na Śląsku zyskali swobodę wyznania, jednak postawiono im warunki dotyczące sposobu budowania świątyń.

 swidnica kosciol pokoju1

To właśnie dlatego znajdujący się w Świdnicy słynny Kościół Pokoju, wpisany na listę dziedzictwa światowego UNESCO, choć pełen barokowego przepychu, jest cały zbudowany z drewna, a z zewnątrz w ogóle nie przypomina świątyni. Jak to bowiem bywa z układami, tkwił w nim pewien haczyk. Ferdynand III zezwolił co prawda ewangelikom na budowanie swoich kościołów, ale nie chciał, by przetrwały one próbę czasu. Dlatego mogły powstawać wyłącznie poza murami miasta, bez wież i dzwonnicy, tylko z nietrwałych materiałów: z drewna, piasku, słomy i gliny. Świątynia nie mogła przypominać kościoła, a czas budowy nie mógł być dłuższy niż rok.

Cesarz nie docenił jednak przedsiębiorców ze Śląska. Pozwolenie na budowę trzech kościoły pokoju: w księstwach dziedzicznych w Jaworze, Głogowie i Świdnicy i postawione ostre warunki potraktowali jak wyzwanie i wznieśli wspaniałe, bogato zdobione, pełne barokowego przepychu kościoły, z których dwa przetrwały do dziś. A największy i najsłynniejszy znajduje się właśnie w Świdnicy, przyciągając rzesze turystów z Polski i zagranicy. Sama ta świątynia to osobny powód, by odwiedzić miasto. Nie dajcie się zwieść pozorom zwiedzając wnętrze – tam wszystko jest drewniane, choć artyści próbują skutecznie oszukać oko i sprawić, by widziało ono elementy wykonane z marmuru.

 swidnica kosciol pokoju2

Miasto wyjątkowych świątyń

Rywalizacja na tle religijnym sprawiła, że właśnie tutaj wzniesiono nie tylko pełen przepychu barokowy Kościół Pokoju, ale również powstały wspaniałe dekoracje wnętrza ufundowanej przez Bolka II katedry pw. Św. Stanisława i Św. Wacława. Ten zabytek klasy światowej niesłusznie pozostaje w zapomnieniu, jest bowiem zachwycającym okazem architektury gotyckiej.

 swidnica katedra

Powiedzieć o twej świątyni, że jest monumentalna, to nie powiedzieć nic. Samą kubaturą wygrywa z katedrą św. Wita w Pradze, powierzchnia frontowego okna równa jest dwóm boiskom do siatkówki, a górująca nad miastem wieża jest najwyższa na Dolnym Śląsku i piąta co do wielkości w Polsce. We wnętrzu zwiedzających zachwycą malowidła, o powierzchni dużego apartamentu, barokowy ołtarz główny, wzorowanym na tym, który podziwiać można w paryskim kościele Van-de-Grace oraz gotycki ołtarz boczny, przypominający dzieło Wita Stwosza z Kościoła Mariackiego w Krakowie.

Miasto baroku

Gdy zwiedzimy już najważniejsze zabytki, warto przejść się po uliczkach miasta i wrócić na rynek. Ten zachowany jest w całości, wszystkie kamienice przetrwały II wojnę światową. Za PRL-u zawaliła się jedynie wieża ratuszowa, ale nie wynikało to ze zniszczeń, lecz ze złej polityki budowlanej ówczesnych włodarzy. Wieżę już odbudowano i dziś można podziwiać z niej panoramę miasta oraz kamienice rynkowe, z którymi wiążą się ciekawe legendy i które zamieszkiwane były przez znane postaci. Jedną z nich, Marię Cunitz, jedną z niewielu wykształconych kobiet XVII wieku, słynną astronom, spotkać można w Świdnicy do dziś. Przysiadła sobie na ławeczce przed Muzeum Dawnego Kupiectwa i dalej spogląda na swoje miasto.

 swidnica rynek2

A jest na co, bo elewacje kamienic rynkowych to wspaniały przykład barokowych zdobień. Mnóstwo elementów baroku znajdziemy też w postaci rzeźb, fontann (będących obecnie w renowacji) i innych detali. Nie tylko miłośnicy architektury barokowej mają jednak co robić w Świdnicy. Opowieść o wszystkich ciekawych postaciach, związanych z tym miastem, można snuć bez końca. Najbardziej chyba rozpoznawalną z nich jest słynny niemiecki as przestworzy z czasów I wojny światowej.

Miasto Czerwonego Barona

Bohater, książek, filmów i gier komputerowych, postać rozpoznawalna na całym świecie – słynny i kontrowersyjny pilot królujący na powietrznym polu bitwy podczas I wojny światowej – urodził się właśnie w Świdnicy. Podniszczała willa baronostwa von Richthofen znajduje się ul. Sikorskiego 19. Jest dziś w rękach prywatnych, lecz można wejść na podwórko i zobaczyć tablicę upamiętniającą słynnego lotnika.

 swidnica fokker

Manfred von Richthofen siał postrach podczas powietrznych walk, latając swoim pomalowanym na czerwono Fokkerem Dr.I (stąd przydomek) i z zabójczą skutecznością strącając maszyny wroga. Zanim sam został zestrzelony w 1918 roku, niedaleko Sommy, zaliczył 80 trafień – czyli największą liczbę spośród wszystkich pilotów biorących udział w wojnie. W Niemczech cieszy się bohaterską sławą, już za życia był legendą, a dziś jest ważną postacią popkultury. A replikę jego słynnego czerwonego trójpłatowca można oglądać pod Świdnicą, w Witoszowie, gdzie mieści się Muzeum Broni i Militariów.