piątek, 12 lipiec 2019 18:19

Ogrodowy „aquapark” dowcipnego biskupa

Napisane przez Adam Gąsior
Ogrodowy „aquapark” dowcipnego biskupa AG

Woda sika tu na zwiedzających z najprzeróżniejszych miejsc: z kamiennych ław, z krzaków, z sufitu groty. Właściciel miejsca miał słabość do „wodnych zabawek”.

Pałac i ogrody Hellbrunn pod Salzburgiem zostały zbudowane bardzo szybko - w niecle trzy lata (od 1613 do 1615). Budowę nadzorował budowniczy katedry w Salzburgu, Santino Solari.
Jednak pomysłodawcą rezydencji i otoczenia był arcybiskup Markus Sittikus.
Ze zbocza Góry Hellbrunn biły wówczas liczne źródła i to one zdecydowały o wyborze miejsca na ogrody - woda miała być w nich najważniejsza.

W 1670 roku Domenico Gisberti, sekretarz elektora bawarskiego, na widok parku, powiedział: „O cóż to za wyśniona rozkosz, o jakiż to ziemski raj!”

IMG 7035
Pałac i ogród miały szczęście – praktycznie niezmienione przetrwały ponad cztery wieki bogatej w wojny historii Europy. Jedynie część parku uległa przeróbkom w 1730 roku.

Wchodzimy od strony Hellbunner Allee, bramą herbem Marka Sittikusa. Do pałacu idziemy drogą – z dwóch stron okalają ju mury. Główne wejście do pałacu znajduje się od strony rozległego dziedzińca. W prawym skrzydle znajduje się restauracja. Na tablicy na portalu widniej napis: „Budowle, które widzisz tu naokoło, rozpoczął wznosić dla przyjemności swojej i swoich następców Marcus Sittikus, hrabia von Hohenemes, w piętnastym miesiącu swoich rządów, a ukończył w roku 1615, w czwartym ich roku.”

IMG 7120

Na parterze znajdują się dawne pomieszczenia gwardii biskupiej zdobione wielkimi malowidłami. Na pierwszej kondygnacji znajduje się kolekcja obrazów przedstawiających niezwykłe zwierzęta – np .białe jelenie, czarne wilki, rozmiarów ryby – które żyły w arcybiskupim zwierzyńcu. Następnie możemy obejrzeć komnaty i pokoje. Uwagę zwraca zwłaszcza duży salom, pokryty malowidłami ściennymi w styku manieryzmu. Na ścianach stworzono iluzję perspektywy palców florenckich i weneckich, z kolumnadami, galeriami. Obok znajduje się mały ośmioboczny pokój muzyczny znany ze znakomitej akustyki.

IMG 7026

IMG 7017

Ale czas na wodne igraszki ogrodowe.. Park wodny znajduje się na tyłach pałacu. Zwiedzać go można jedynie grupowo przewodnikiem. Najpierw oczom naszym ukazuje się plac Bachusa z sadzawkami, w których żyją ryby. Tło stanowi półkolisty tzw. Teatr Rzymski z posągiem Marka Aureliusza. Poniżej znajdują się wodotryski. Najważniejsza niespodzianka to stojący po środku kamienny stół z siedliskami kamiennymi. Podczas uczty suto zakrapianej winem, na znak arcybiskupa, z otworów w siedliskach tryskała woda. Jako że siedlisko arcybiskupa nie był podłączony do podobnego urządzenia, mógł on siedzieć z powagą obserwując moczonych gości. Etykieta nie pozwalała im wstać od stołu nim uczyni to gospodarz… o taki jajarz z arcybiskupa.

IMG 7039

W parku jest jeszcze kilka niespodzianek wodnych.

Woda tryska w momencie przechodzenia w określonych miejscach. Znajduje się tutaj też Grota Neptuna wyłożona marmurem, tufem i mozaikami z muszli. W centrum stoi Neptun i dwa konie morskie. Oczywiście wszędzie tryska lub spływa woda. Również przechodząc krótką alejką do groty „narażeni” jesteśmy na „ostrzał” małych fontann.IMG 7091

Dalej wzdłuż alei umieszczono mechaniczne zabawki poruszane wodą: młyn, Perseusza walczącego z potworem morskim, warsztat garncarza, szlifiernię.
Największą „zabawką” jest mechaniczny teatr. Od czterystu lat czynny, z grającymi organami wodnymi. Na scenie stoi ratusz z wieżą, odkryte ściany domów, wewnątrz scenki rodzajowe. Na rynku – kramarze, kapela, wartownicy. Po włączeniu mechanizmu wodnego na scenie 256 figurek porusza się w rytm muzyki granej przez organy wodne.

IMG 7063

Ostatnią atrakcją jest Grota Korony.

Po środku na marmurowym podeście leży korona. Gdy włączany jest mechanizm, strumień wody unosi do góry koronę a ta – ku uciesze widzów – tańczy na słupie wody, w górę, to znowu opada, ale nie spada.

Jeśli mamy szczęście do przewodnika - na pewno zmokniemy we wszystkich przewidzianych do tego miejscach, zobaczymy nie tylko standardowe punkty, ale i niespodzianki, np., oryginalny mechanizm teatru znajdujący się z tyłu sceny. No i oczywiście, najlepiej zwiedzac park w pogodny, ciepły dzień. Wpadanie w wodne pułapki jest dużo przyjemniejsze.

Tekst i zdjęcia: Adam Gąsior

IMG 7122

IMG 7113

IMG 7111

IMG 7107

IMG 7091

IMG 7073

IMG 7052

IMG 7047

IMG 7021

 

Więcej w tej kategorii: « Katakumby salzburskie